Myśli ks. Markiewicza - MODLITWA

"MODLITWA"


Gorliwie modlić się, z całego serca wszystko odprawiać będę; z najczystszym zamierzeniem, wolny od grzechów powszednich, żywą wiarą widzieć będę Pana Jezusa w Najświęt­szym Sakramencie; żywo pamiętać będę na obecność Boga (ZŻW, 31 VIII 1872).


Modlitwa, którą zanosimy do Boga, zadaje Mu niejako pewien gwałt i zmusza Go do udzielenia nam tego, o co prosimy; ale jest to gwałt bardzo Mu miły, którego On wielce pożąda. Chce bowiem udzielić nam więcej swych darów, niż my ich pragniemy (CD, s. 51).


Modlitwa potrzebna jest nam szczególniej po to, abyśmy otrzymali cnotę powściągliwości. Jak mówi Pismo święte, "wiedząc, że nie zdobędę jej inaczej, tylko jeśli Bóg udzieli - udałem się do Pana i błagałem Go" (Mdr8,21) (CD, s.56).


Dozwólmy Panu Bogu wejść do naszego wnętrza, a wszystkiemu innemu zamknijmy serca nasze; a jeśli coś kochamy, to miłujmy w Bogu, to jest tak, jak Pan Bóg na to pozwala, i o tyle tylko, o ile Pan Bóg sobie życzy (PW, O skupieniu, s. 39).


Rozmyślanie jest owym błogosławionym ogniskiem, w którym rozpala się miłość Boska: "Serce w mym wnętrzu rozgorzało" (Ps39,4). I wreszcie, aby zachować się w łasce Bożej, jest rzeczą niezbędnie konieczną modlić się bez ustanku i prosić o łaski, których nam potrzeba. Kto zaś nie odprawia rozmyślania, ten modli się z trudnością, a nie modląc się, z pewnością się zgubi (CD, s. 251).


Przeciwko oziębłości potrzebuję modlitwy - umartwienia - rozważania lub rozmyślania. Dlatego zawsze będę wzywał Imienia Pana, by mi okazywał swą łaskę; zawsze będę nosił w sobie Chrystusa ukrzyżowanego; codziennie będę prowadził rozmyślanie przy pomocy księgi Pisma św. (ZŻW, 29 VIII 1867).


Ilekroć udaję się na modlitwę, a myśli natrętne odciągają mnie od Ciebie, Boże, daj mi siły, abym je natychmiast płoszył i pokonał wszystkie złe popędy, które stają mi na przeszkodzie w połączeniu się z Tobą na wieki (CD, s. 137).


Jest rzeczą niezbędną, aby nasze prośby były pokorne i połączone z ufnością. To jednak nie wystarcza, aby wytrwać w dobrym aż do końca i tym sposobem zbawić duszę. Wprawdzie modlący się w intencjach szczegółowych otrzymają od Boga odpowiednie łaski, ale jeżeli błagania nie będą wytrwałe, ludzie, którzy proszą, nie uzyskają łaski ostatecznego wytrwania. Ten dar wytrwania jest zbiorem łask, wymagających licznych próśb, po­nawianych aż do śmierci (CD, s. 65-66).


Dopiero, gdy modlitwa na skrzydłach postu i jałmużny wzniesie się przed tron Najwyższego, sprowadzi zmiłowanie Pańskie (CD, s. 68).


Każde słowo wypowiadać z największą uwagą, ponieważ rozmawiam z Bogiem. Wszystko niechaj wysławia Pana, ponieważ jest codziennym mym pokarmem (ZŻW, 5 VI 1869).


Rozkosz w Jezusie - w rozważaniu, które spokojnie będę prowadził do końca (ZŻW, 19 VIII 1869).


Ufności w Panu, gdy biją burze tego świata. Do Serca Najświętszego Jezusa uciekać się będę w każdym smutku i kłopocie. Uniżę się przed Nim i błagać będę o cierpliwość i pomoc. Dopuścił Pan burzy szaleć, aby nauczył mnie w Nim pokładać nadzieję i aby wypróbować i pokazać, że sam ze siebie nic nie mogę, żem wielce niedołężny. Ale aby mieć w Nim nadzieję, pierwej wiarę mieć potrzeba. Wspomóż, Panie, i pomnóż wiarę moją! Ale trzeba z wiarą wołać, modlić się; koniecznie trzeba się modlić, aby wtedy Pan Jezus wysłuchał, i będzie cisza znowu (ZŻW, 03 IX1876).


Modlitwa! W słodkim Sercu Jezusa nadzieja i otucha moja. Wielka Jego moc i potęga oraz dobroć nieskończona! On niby śpi, ale zaraz przy mnie, i wie o wszystkim, aby na pierwsze zawołanie być mi ku pomocy (ZŻW, 04IX 1876- na marginesie).


Niczego nie powinienem się spodziewać po sobie, ponieważ jestem niczym, łaska zaś do­konuje we mnie wszystkiego; za tę łaskę . codziennie w czasie rozmyślania i Mszy świętej  muszę się modlić. Jeszcze więcej, zawsze należy wznosić westchnienia do Boga, do Najświętszego Serca Jezusa  (ZŻW, 21 X 1876).


Ułożenie na modlitwie wobec Pana Jezusa niech będzie swobodne, byle serce moje było czyste, pełne miłości dziecięcej ku Niemu, pokornego poddania się Jemu, uznania nicości mojej grzesznej. Więcej Go kochać, niż bać się (ZŻW, 26X 1876).


W każdej medytacji prosić o pokorę i umartwienie, wyszukiwać sposoby ćwiczenia się w tych cnotach wśród dnia; postanawiać je wykonywać z usilną prośbą o pomoc Bożą (ZŻW, 25 VII 1879).


Oziębłość - wstręt do modlitwy, do ćwiczeń duchowych, do rachunku sumienia, różańca, czytania, do pracy z czystą intencją - przyczyną upadków. Tylko przez modlitwę, a osobliwie do Serca Jezusowego, mogę gorliwość odzyskać (ZŻW, 11 XII 1881).


Ten czuje pociechy duchowe, co się pozbył afektów ziemskich. Przez sakramenty i modlitwę mam się oczyszczać z niepotrzebnych uczuć, skłonności itd. (ZŻW, 16X111881).


Prosić Pana, a da łaskę. Ciągle się modlić, czynić akty strzeliste, westchnienia, wołać: "Boże, pospiesz mi na pomoc!" (Ps 71,12) (ZŻW, 31 VIII 1867).


Jam głuchy na natchnienia Boże; jam niemy, bo nie chwalę Boga często, idąc za marnościami i nowinkami karmiąc mój umysł. Jezu, lecz mnie... Włóż palce Ducha św. w uszy moje, rozwiąż koniec mego języka: niech Cię chwalę! (por. Łk 1,64) (ZŻW, 31 WI 1869).


Wołać wciąż: Boże, pospiesz mi na pomoc - nie odsuwaj Twych rąk ode mnie. Jezus i Maryja! Zawsze w Sercu Jezusa (ZŻW, l IX 1871).


Jezu, oświeć mnie, bym widział zawsze praw­dę. Będę rozważać wszystko, o ile prawdy, dobroci jest w każdej rzeczy, a to według nauki Ducha świętego (ZŻW, 21 IX 1866).


Módlcie się i nigdy się nie zniechęcajcie (por. Łk 18,1). Pragnę! nie dla mnie, ale dla Ciebie, Jezu - wszystko dla Ciebie (ZŻW, 3 X 1866).


Będę żyć, jakbym żył w ostatniej chwili ży­cia: tak się będę modlić, tak będę Mszę odprawiać, tak moje obowiązki spełniać, tak z ludźmi postępować. Z Chrystusem jestem przybity do krzyża (ZŻW, 21 X 1875).


Głogów OnLine
http://www.malach.org/staticpages/index.php/modlitwa