NIE! Dla pomników Kaiserowskich!
15 czerwiec 2009 | Doda³: Marcin Kopij | Ods³on 495
I. Dominiak (odpowied¼ i nawi±zanie do tekstu nie chcê pomnika Polaka, chcê pomnika cz³owieka!): Proszê Pana, po przeczytaniu Pañskiego artyku³u zaczynam mieæ obawy czy rozmawiam z G³ogowianinem czy jeszcze z mieszkañcem jakiego¶ miasta ze wschodniej Polski. Pan podejmuj±c dyskusjê na temat G³ogowa ca³y czas nawi±zuje do stosunków Polsko - Ukraiñskich czy Polsko - Ruskich. Zapomina Pan, ¿e G³ogów jest miastem zachodniej Polski /jak i ca³y region/ i na plan pierwszy zawsze wysuwa³y siê tutaj stosunki Polsko - Niemieckie lub ewentualnie Polsko - Czeskie.









































Kazimierz S. O¿óg (
Ireneusz Dominiak (mjr rez.): Przyznam siê, ¿e dopiero teraz (21.05.) zapozna³em siê z opini± Pana Kazimierza O. dotycz±c± mojego pomys³u postawienia pomnika Ksiêcia Boles³awa Krzywoustego na miejscu dawnego pomnika cesarza Wilhelma (
Kazimierz S. O¿óg: W G³ogowie jest jedno miejsce magiczne, które sta³o siê nim nagle. Bez ostrze¿enia. Z potrzeby chwili. "Nowa, ¶wiecka tradycja" to fraza absurdalna, a jednak czasem daje wytworzyæ siê co¶ dobrego i sta³ego niespodziewanie szybko. Biblioteka ¦wiêtego Pielgrzyma jest miejscem, które w G³ogowie mnie zatrzyma³o, spowodowa³o po¶ród paru innych wyborów i spraw, ¿e sta³em siê G³ogowianinem.
Kazimierz S. O¿óg: Na kolanach Jana z G³ogowa dowcipnisie anonimowi pozostawili butelkê taniego wina. W po³owie pe³n±. Wielu akt ten mo¿e oburzaæ, jednak wspaniale wpisuje siê w poetykê tego dzie³a, które jest jak tanie wino. A tanie wina s± dobre, bo s± dobre i tanie - jak t³umaczy³ mej grupie ongi¶ nasz legendarny mistrz wyk³adaj±cy logikê. Byæ mo¿e równie¿ tanie pomniki s± dobre na tej samej zasadzie - przynajmniej w oczach niektórych. Ilekroæ przechodzê Hohenzollernstrasse, mijaj±c tê statuê, mam przera¿enie w oczach.
Kazimierz S. O¿óg: Korzystaj±c z okazji, jaka mi siê nadarzy³a – jako uczestnikowi IV G³ogowskiego Dyktanda (nie pytajcie o efekt, nie posz³o najlepiej), by³em go¶ciem piêknego spektaklu w MOK-u. Trzy gorzowskie, znakomite aktorki prezentowa³y Edith Piaf poprzez piêknie ¶piewane songi, wyjête z melodii jej ¿ycia. By³a to uczta dla ducha i ucha, jakiej nie powstydzi³yby siê deski teatrów w wielkich miastach.
Kazimierz S. O¿óg: G³ogowska telewizja poinformowa³a mnie, jak i innych zainteresowanych g³ogowian, o postêpach w sprawie naszego ko¶cio³a farnego. Hmmmm… Ko¶cio³a to mo¿e zbyt du¿o powiedziane. Od 1945 roku stoi on bowiem w ruinie, przez kilka dekad wali³ siê powolutku, jego obecny stan jest katastrofalny. Wstyd.
Kazimierz S. O¿óg: Pewien pan Major, znany ze swojej godnej podziwu fascynacji twierdz± G³ogów i wojskowymi aspektami historii miasta zaproponowa³ ostatnio, w chwili uniesienia, przed t³umem uczestników "Zimy w twierdzy" ustawienie w G³ogowie nowego pomnika. Otó¿, w wizji tej na miejscu pomnika cesarskiego na Wilhelmplatz nale¿a³oby ustawiæ pomnik ksiêcia Boles³awa Krzywoustego.
Kazimierz S. O¿óg: Kilka miesiêcy temu rozgorza³a w G³ogowie awanturka o zabytki. Konkretnie o jeden, choæ o randze nieco w±tpliwej. O betonowy portyk przy nieu¿ywanym wej¶ciu g³ównym do PWSZ. Maj±c na uwadze jego stan zachowania, gro¿±cy czê¶ciowym zawaleniem, podjêto decyzjê o jego rozbiórce. Radykalno¶ci posuniêcia sprzyja³ pewnie i fakt przybudowania tego elementu do korpusu ówczesnego szpitala w kilkana¶cie bodaj lat po jego wybudowaniu. 











