image036
|
Kazimierz S. O¿óg: Kilka miesiêcy temu rozgorza³a w G³ogowie awanturka o zabytki. Konkretnie o jeden, choæ o randze nieco w±tpliwej. O betonowy portyk przy nieu¿ywanym wej¶ciu g³ównym do PWSZ. Maj±c na uwadze jego stan zachowania, gro¿±cy czê¶ciowym zawaleniem, podjêto decyzjê o jego rozbiórce. Radykalno¶ci posuniêcia sprzyja³ pewnie i fakt przybudowania tego elementu do korpusu ówczesnego szpitala w kilkana¶cie bodaj lat po jego wybudowaniu.
| 07 pa¼dziernika 2007 | 1 komentarzy
Kazimierz S. O¿óg: Kafel. P³ytki. Ceg³a. Kostka granitowa. Stara zaprawa. Jaszczurka. Krawê¿nik. Metalowy prêt. Przedzieram siê przez G³ogów wyrzucony na ha³dê za ratuszem. Wielka betoniarka jest myta przez swojego kierowcê. Pracuj± maszyny, docinane s± belki, równo k³adzione pustaki. W s³oñcu jesiennym drzemi± ceg³y na ¶cianki dzia³owe. Pêczniej± dumnie styropiany, które w swoim czasie zatrzymaj± ciep³o.
| 25 wrze¶nia 2007 | 0 komentarzy
Kazimierz S. O¿óg: Kocham G³ogów. Wiêkszo¶æ czytaj±cych w tym momencie zdziwi siê. Dzia³a bowiem na nich odwieczne prawo, które nakazuje w swoim najbli¿szym otoczeniu widzieæ same punkty s³abe, wady, niedoskona³o¶ci, g³upotê, marazm i brak szans. Ale ja G³ogów kocham. Mi³o¶ci± naiwn± pewnie i m³odzieñcz±. Bo pozna³em go przed rokiem dopiero, dostawszy tu znakomit± pracê. Parê tygodni temu sprowadzi³em siê nad Odrê, bagatela piêæset kilometrów (z hakiem). I chyba warto.
| 18 wrze¶nia 2007 | 13 komentarzy
|